Sygnalizacja świetlna w Irlandii

Pierwsze dni, pierwsze spacery, pierwsze "o co tu chodzi"?! Tak można podsumować moje zderzenie się z Irlandią. Jestem tu już 5 dzien, a jeszcze nie odkrylem, jak dokładnie sygnalizacje świetlne działaja. Znaczy się te dla pieszych ;)

A więc tak:

Ostatnio myślalem, że odkrylem już, jak to mniej wiecej dziala (światla sa jedynie dla orientacji, a tam gdzie ich nie ma dla pieszych, tam przechodzimy, jak tylko mamy wolne), ale przeskakujac raz ulice w okolicy stadionu rugby przy Donnybroock Rd musialem zmienić swoje zdanie, gdyż jakas pani w samochodzie znaczaco krecila glowa, że zle robie.

Coz, trzeba dalej kombinowac jak tu sie chodzi ;)

ps. nie mam tutaj PLiterek, wiec i tekst ich nie posiada. Na poczatku chcialem to poprawic przez kopiuj/wklej, ale zdecydowanie zbyt zmudne to zajecie, wiec zostaje to tak, jak jest ^^"

Out

No to się stało, za 4 i pół godziny mam samolot do Dublina, co najmniej 4 i pół miesiąca będę za Polską uczył się dzielnie na UCD. Zaliczyłem wszystkie przedmioty z tego semestru na miesiąc przed sesją, wyciągnąłem średnią 4,84 (pozdrowienia dla Wieśka P. i jego dwóch czwórek...), prawie do końca się już spakowałem i out.

Tak więc należy się spodziewać, że będzie mnie tu jeszcze mniej, szczególnie, że dostęp do internetu jedynie z komórki lub uczelni, brak laptopa ;P No i niestety będę miał semestr przerwy w nauce japońskiego.